środa, 6 stycznia 2016

Problem XXI wieku w Japonii - ZWIĄZKI.

Cześć moi kochani Azjatoholicy <3

W dzisiejszym poście skupię się nad problemami, a raczej problemem młodych oraz tych starszych Japończyków. Mowa będzie o związkach.


Znacie scenki rodem z romantycznych filmów? Samotność, nagle poznaje się piękną dziewczynę, przyjaciele, zauroczenie, związek, miłość i nagle ślub, dzieci, rodzina - fajnie się tak ogląda? Niestety, ale w Japonii wygląda to zupełnie inaczej. Materializm, skąpstwo w tym wypadku to hasło narodowe.

Wielu chłopców w wieku licealnym oraz nieco starszym nie chce dziewczyny. Przyczyn jest wiele. Poniżej podam Wam kilka przykładów i cytatów. ;)


18 letni Nakamura (student) krzywi się, gdy wyobraża sobie, że miałby spotkać się z dziewczyną. "Chodzi mi o to, że będę musiał zwrócić uwagę na to, co noszę i łamać sobie głowę, aby dowiedzieć się, gdzie powinienem zabrać ją na randkę. To jest po prostu zbyt kłopotliwe." - wypowiada się chłopak.

Nakamura bardzo cieszy się, że może być singlem.Więcej radości sprawia mu spotykanie się z przyjaciółmi, granie w gry komputerowe oraz rozmowy nocne z kolegami. Nakamura jest jedną z wielu osób w Japonii przez które badania wykazują, że sex, związek i ślub to zło. Skutek jest jeden - niż demograficzny.

Eksperci wykazują różne powody zaistniałej sytuacji - od Internetu, aż po środki finansowe. Jednym z nich jest widok nieudanego związku swoich rodziców. Boją się bycia skrzywdzonym, kłótni, a nawet i szarpanin. Czasami widzą, że w rodzinie się nie układa. "To nie tak, że ich rodzice żyją w niezgodzie ze sobą, a ich małżeństwo rozpada się, po prostu nie wyglądają na bardzo zadowolonych z bycia razem."

W latach 80/90 XX wieku była straszna moda na związki, które opierały się, a raczej inspirowały się miłością z dramatów. Dziś tacy ludzie nie mają przyszłości, a ich związek opiera się na świecie Internetowym. 

"W anime, wszystko jest idealne . Dziewczyny są słodkie, a faceci przystojny i silni. Chciałbym by moje prawdziwe życie wyglądało tak." - mówi Nakamura. Dodaje, że gdy testosteron buzuje i wzrasta jego chęć na współżycie włącza w swoim smartphonie hentaie i zaspokaja się sam.

"Nie jestem zainteresowany seksem. Wystarczy oglądać te filmy." - Nakamura.

Kolejnym przykładem jest brak stabilności finansowej oraz perspektyw finansowych. Yosuke Hiwatashi, 23-letni mieszkaniec Kagoshima mieszka z rodzicami, a jego średnie wynagrodzenie wynosi 150,000 ¥, które kurczy się do 50,000¥ po odliczeniu wydatków oraz tego, że partycypuje w kosztach utrzymania domu. Jeśli chce wyjść z kolegami na drinka - musi zapytać się o zgodę rodziców. Na takie wyjścia może pozwolić sobie naprawdę rzadko z powodu jego pracy oraz niestabilnych godzin. Często swój wolny czas spędza serfując po Internecie.

 "Za takie zarobione pieniądze ledwo mogę wyskrobać na swoje przyjemności. Jestem daleki od bankructwa, ale nie mogę sobie pozwolić, aby kupić sobie ładne ubrania. Dlaczego kobiety miałyby czuć pociąg do faceta jak ja?" - mówi Yosuke.

Wszystko działa w dwie strony, bo i dziewczyny nie chcą związków, ale ... z biednymi ludźmi. Dla większości Japonek liczy się to, ile ich kandydat na męża ma pieniędzy w portfelu.

W tradycyjnych japońskich firmach - kiedyś, jako pracownica, zostałaś zmuszona przez swojego szefa, aby wziąć ślub. W dzisiejszych czasach takie traktowanie byłoby uznane za molestowanie. Często kobiety chcą najpierw się rozwijać i wspinać po szczeblach kariery do czasu, aż spełnią swoje wszystkie cele. Rika 21-letnia studentka mówi, że związki nie są dla niej. Woli doskonalić się w karierze zawodowej.

Oczywiście, nie wszyscy młodzi ludzie są tak pesymistycznie nastawieni do związków, czasami są po prostu nieśmiali! Wstydzą się podejść i zagadać do osoby płci przeciwnej. Przykładem jest Akira, który chciałby się ożenić, ale boi się zagadać. "Nie sądzę, że dam radę z moim charakterem podejść do dziewczyny. Chciałbym po prostu poczekać, aż to dziewczyna pokaże pierwszy krok. "

No nic kochani, mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu. Zapraszam do komentowania- to naprawdę motywuje do dalszego pisania. ;) A tak poza tym, to jest właśnie ten post, który wczoraj usunęłam. :(

Żródło: JapanToday.

30 komentarzy:

  1. Jakie to czasem przykre, że ludzie tak się zmienili przez te kilkadziesiąt lat. Kiedyś niczym nadzwyczajnym było posiadanie rodziny i wielu dzieci. Na rodzinę nie można patrzyć jako na coś, co przynosi korzyści, takie jak sex czy pieniądze. Chodzi tu o miłość, szczęście i ludzi, którzy o ciebie dbają, a ty o nich. Mam nadzieję, że u nas nie będzie to postępować ;) Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykre to fakt, ale niestety tak jest wszędzie.

      Usuń
  2. Fajnie, że zwróciłaś uwagę na ten temat. Warto by tu dodać, że małżeństwa aranżowane przez rodziców są wciąż popularne w Japonii, gdzieś czytałam, że to jakieś 50 % ślubów... Japończycy oddzielają małżeństwo od miłości, bo związek małżeński to nie jest dla nich związek dwojga ludzi, ale układ między rodzinami. Relacje międzyludzkie to temat-rzeka, starczyłoby na osobną etykietę :P Ostatnio miałam czas i poczytałam dużo zaległych postów na Twoim blogu. Nie pisałaś (albo przeoczyłam) o syndromie męża na emeryturze, może warto by o tym też dać notkę?
    Tak na marginesie, czy jesteś zainteresowana formą współpracy? Przymierzam się do napisania ff kryminalnego i zaczęłam czytać o wymiarze sprawiedliwości w Japonii, chciałabym napisać kilka postów na ten temat - mało znany i wydaje mi się bardzo ciekawy, również ze względu na trudną dostępność źródeł. Może byś to chciała u siebie zamieścić? A jeśli wolisz pisać sama mam linki do kilku artykułów, które mogą służyć jako źródła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej kochana. Tak to racja, wiele rodzin aranżuje śluby młodych - w zależności od wielu czynników. Nie pisałam jeszcze, ale mam w planach. Oczywiście, z moją ulubioną pisarką mam współpracować? To dla mnie zaszczyt! ;) Jestem na TAK!Odezwij się do mnie na privie.

      Usuń
  3. Ojej, jakie to przykre :( w sumie u nas podejście wielu dziewczyn niczym się nie różni (kasa, kasa...)
    Bardzo ciekawy tekst, pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. To fakt, tak jest- niestety- wszędzie.

      Usuń
  4. Ojej, jakie to przykre :( w sumie u nas podejście wielu dziewczyn niczym się nie różni (kasa, kasa...)
    Bardzo ciekawy tekst, pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na post na ten temat... to trochę dołujące, w końcu uczucie, że ma się kogoś koło siebie, kto przy tobie czuwa jest raczej przyjemne. Trochę to dziwne :/

    Czekam na kolejny post i trzymam kciuki, żeby znowu nie został usunięty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, ale kochana - tak jest wszędzie.

      A dziękuję, to moje gapiostwo! ;)

      Usuń
  6. Spodziewałam się że tak jest . Gdy oglądam dramy mam na uwadze to że odbiega ona od realiów. Taka dziewczyna z Europy jak ja , ale np mniej doinformowana może rzeczywiście zakochać się w kraju azjatyckim i mieć wyimaginowane wyobrażenie o kraju. Jestem ci wdzięczna że o tym napisałaś ! może to innym otworzy oczy , że ten piekny świat dram i popu to tylko taki klosz / przykrywka. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu zawsze wygląda wszystko idealnie.. ;)

      Usuń
  7. bieda u nich z tymi związkami. Wystarczy poczytać tylko trochę książek ale Japońskich autorów - Hiromi Kawakami, Yoko Ogawy albo nawet Haruki Murakami. Japończycy wolą swój wewnętrzny świat niż ten realny.

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurcze, jak dawno mnie tu nie było! Ale jakoś ostatnio temat Japonii stał się dla mnie odległy i bardziej wciągnęła mnie Korea. Ale po ostatnim filmie kinowym z Naruto znowu moja miłość odżyła.
    Myślę, że post jest całkiem na temat. I, w przeciwieństwie do anime, pokazuje jak to jest naprawdę z związkami w Japonii. To strasznie smutne, że młodzi ludzie mają takie poglądy na małżeństwo. Chociaż ja też się z nimi trochę zgadzam i patrzę na to podobnie.
    Czekam na więcej takich wpisów!
    Ps. Świetnie, że posługujesz się konkretnymi przykładami. To pomaga zobrazować sobie sytuację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! Już myślałam, że mnie opuściłaś! Wracaj tu! <3 Naruto <3 Uwielbiam od dziecka!

      Usuń
  9. Jak się tak temu przyjrzeć, to reszta świata zaczyna mieć podobnie, kariera staje się ważniejsza, jest wiele problemów z niczego i wiele zniechęcenia. To nie wróży dobrze. Bardzo ciekawy post :) Dziękuję za niego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Smutne, bo jak tak dalej pójdzie ta ciekawa kultura całkiem wyginie i to bezpowrotnie. Rzeczywistość nigdy nie doścignie wyobraźni i internetu, a im większy dostęp do technologii tym mniej ludzie mają ochoty na prawdziwe kontakty :( U nas też już niektórzy tak patrzą na świat. Bezbrzeżna samotność...

    OdpowiedzUsuń
  11. http://www.japantimes.co.jp/news/2016/01/05/national/social-issues/many-young-japanese-marriage-sex-low-priorities/#.Vo1s_FJA3-s

    Hmmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, podałam źródło :D i pisałam, że to z artykułu! Dziękuję! :D

      Usuń
    2. Faktycznie, przepraszam, mój błąd xD swoją drogą, żeby nie było - bardzo lubię Twoje artykuły. Japonia tak daleko, dzięki Tobie trochę bliżej :) Oby tak dalej

      Usuń
    3. Nie szkodzi, zdarza się. ;-) OOo, dziękuję- miło mi ;-)

      Usuń
  12. Szkoda mi tych ludzi. Według mnie Miłość jest ważniejsza od Kariery i od tego ile kto zarabia. Miłość jest najważniejsza
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że młodzi ludzie uciekają w świat fantazji zamiast żyć rzeczywistością... :((

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ludzie są podzieleni, ale we wszystkim są plusy jak i minusy. Pytanie co zwycięży?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ciebie zaobserwować? :O Nie masz nigdzie "dołącz do tej witryny"

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie slyszałam o tym, że Japończycy tak podchodza do sprawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale błędy w artykule. Japończycy wy ogóle nie używają takiego słowa jak "hentaje, hentai" bo to obraźliwe słowo, które nie ma nic wspólnego z gatunkiem anime itp.

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Sasame Ka z Sayonara Namida