Przypuszczam, że domyślacie się o czym będzie dzisiejszy post, ale słowem wstępu - O ZWIERZĘCYCH WYSPACH W JAPONII. ;)
Pierwszą, a raczej dwoma pierwszymi i raczej najbardziej znanymi wyspami będą - Aoshima i Tashirojima - KOCIE WYSPY!

Jak trafiły tam koty? Otóż w XVIII wieku zaczęto hodować jedwabniki - mowa o wyspie Tashirojima - które miały chronić przed myszami koty - tak też tam się znalazły mruczki! Mieszkańcy wierzyli, że koty potrafiły przepowiadać pogodę - mycie pyszczków = dobra pogoda. Ich życie było wręcz luksusowe, ponieważ przybywający do portu rybacy karmili je łakociami. Z czasem i ludzie zaczęli wierzyć, że dzięki odpowiedniej opiece nad kotami, los obdarzy ich szczęściem.
Aoshima - to wyspa o wiele mniejsza od Tashirojamy i co ciekawe (!) mieszka tam tylko 15 osób, za to kotów - SETKI.
Obecnie obie wyspy są atrakcją turystyczną dla każdego kociarza. Jedyny zakaz jaki tam obowiązuje to zakaz przyjmowania turystów z PSAMI.
Kolejną wyspą jest - WYSPA KRÓLICZA - OKUNOSHIMA.


Znaną miejscowością jest Zao Fox, a jej mieszkań to lisy! Mają one swoje sanktuarium, gdzie można spotkać, aż 6 gatunków tych istotek. Aczkolwiek, ja mam wrażenie, że są one czymś faszerowane, po to aby dały się głaskać turystom..
"Lisy w Japonii traktowane są z wielkim szacunkiem, stąd stanowią istotną część japońskiego folkloru. W mitologii przedstawiane są jako istoty rozumne i posiadające magiczne zdolności, które zwiększają się wraz z wiekiem i zdobytą wiedzą." Jpoland.pl
Uwielbiam koty. Króliczki w sumie też bym pogłaskała, też lubię. Ale mimo wszystko jestem kociarą.:D
OdpowiedzUsuńJa też XD
UsuńJa też XD
UsuńA ja za to psiarą <3
UsuńUwielbiam zwierzęta, ale cała wyspa kotów działa mi na wyobraźnię ;) Strach się bać tylu wariatów!
OdpowiedzUsuńTeż kocham zwierzęta! <3
UsuńJa chcę tam! Do lisków chyba najbardziej! <3 Niesamowite!
OdpowiedzUsuńHihi! ^^ Są urocze!
UsuńOjej, chciałabym być tam gdzie te słodkie liski!
OdpowiedzUsuńMoże nie są niczym faszerowane tylko po prostu przyzwyczaiły się do ludzi? Z gołębiami na rynku jest podobnie. Kiedy ma się jakieś okruszki w dłoniach to wszystkie się zlatują :P
________________________________
Zapraszam wszystkich na azjatycko- naturalne rozdanie!
http://sweetrecipee.blogspot.com/2015/12/pierwsze-azjatycko-naturalne-rozdanie.html
W sumie.. :D Kto wie?
UsuńMam kolejne turystyczne cele do zrealizowania :D To muszą być naprawdę pięknie miejsca!
OdpowiedzUsuńREALIZUJ! <3 Wiem, że dasz radę!
UsuńO wyspie kotów słyszałam kiedyś, ale o reszcie nie. Bardzo ciekawy wpis. Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńDziękuję! <3
Usuńten jeden lisek wygląda dość podejrzanie ;) ale wyspa kotów to nie dla mnie ;) jestem psiarą ;)
OdpowiedzUsuńa ja z kolei nie cierpię psów....
UsuńMam tak samo Aniu! <3
UsuńO, matko... Jak to bosko wygląda! *O* Muszę tam kiedyś być! Małe, urocze, kochane zwierzątka! <3
OdpowiedzUsuńDokładnie :D
UsuńKoty <3 uwielbiam i marzę o jednym.
OdpowiedzUsuńLisek jaki fajny, u mnie lisy w lesie mieszkają, tylko przyjazne nie są ;/
Ojejku! :D
UsuńŻycie na Aoshimie/Tashirojimie to chyba spełnienie marzeń kociarzy <3
OdpowiedzUsuńZgadzam się :D
Usuń:-\ Ten lisek ze zdjęcia wygląda tak jakby naprawde był faszerowany jakimiś lekami:-\ Szkoda, że niema wyspy na której mieszkają same pieski :-)
OdpowiedzUsuńMarta
Noooo... :D Pieski <3
UsuńPsiaki rządzą :-D
UsuńMarta
Nie prawda,bo koty rządzą.
Usuńnie podoba mi się twój blog
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia - zapraszam do siebie gdzie do zgarnięcia jest kawaiibox
OdpowiedzUsuńWyspa kotów to coś dla mnie :D
OdpowiedzUsuń